Uciekał przed policją i wręczał łapówki. 45-latek w areszcie

Wyobraź sobie scenę rodem z filmu sensacyjnego, tyle że rozgrywającą się w biały dzień na ulicach Zabrza. Pościg, próba pieszej ucieczki i podwójna próba wręczenia łapówki – to nie scenariusz nowego hitu Netfliksa, a rzeczywistość, z którą zmierzył się policjant z gliwickiego komisariatu. Główny bohater tej niechlubnej historii? 45-letni kierowca Mercedesa, który udowodnił, że dla niektórych granica absurdu po prostu nie istnieje.
Kompletna lista grzechów drogowych i nie tylko
Cała akcja zaczęła się od błahego wykroczenia – kierowca srebrnej gwiazdy nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu, a następnie kontynuował jazdę, stwarzając realne zagrożenie. To wzbudziło czujność funkcjonariusza z Komisariatu IV Policji w Gliwicach, który realizował czynności służbowe na terenie Zabrza. Gdy mundurowy dał sygnał do zatrzymania, mężczyzna wcisnął pedał gazu, rozpoczynając desperacką próbę ucieczki.
Pościg nie trwał jednak długo. Zatrzymany po krótkim rajdzie samochodowym, a następnie pieszym, 45-latek szybko wyjawił powody swojej panicznej reakcji. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. To jednak nie wszystko – na jaw wyszło, że mężczyzna posiada dożywotni sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Kierownica w jego rękach to była tykająca bomba, a decyzja o ucieczce tylko potwierdziła, jak bardzo był świadomy swojej sytuacji.
„Panie władzo, może dogadamy się inaczej?”
Jakby mało było dotychczasowych przewinień, zatrzymany postanowił pogrążyć się jeszcze bardziej. W trakcie interwencji dwukrotnie próbował wręczyć policjantowi łapówkę, licząc na to, że w ten sposób uniknie odpowiedzialności karnej. Ten desperacki krok dołożył do listy zarzutów kolejne poważne przestępstwo – korupcję.
Mężczyzna został przekazany zabrzańskim policjantom i usłyszał cały wachlarz zarzutów: od kierowania w stanie nietrzeźwości i złamania sądowego zakazu, przez niezatrzymanie się do kontroli, aż po podwójną próbę przekupstwa. Sąd, na wniosek prokuratury, nie miał wątpliwości i zastosował wobec niego tymczasowy areszt na 3 miesiące. Sprawę prowadzą kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zabrzu.
Ta interwencja to dowód na to, że w policyjnej służbie nie ma miejsca na rutynę. To właśnie czujność i doświadczenie funkcjonariuszy sprawiają, że nawet najbardziej zuchwali przestępcy nie mogą spać spokojnie. A 45-latek przekonał się na własnej skórze, że próba przekupienia stróża prawa to przepis na jeszcze większe kłopoty.
Źródło: Policja Gliwice
