Oszustwo na wakacyjny domek: jak nie stracić pieniędzy?

Mieszkanka powiatu gliwickiego straciła blisko 2500 złotych, próbując wynająć przez internet domek letniskowy, który w rzeczywistości nie istniał. Policja przypomina, jak nie dać się oszukać przy wakacyjnych rezerwacjach.
Fałszywa oferta wynajmu
Na oszustwo natknęła się 26-letnia mieszkanka powiatu gliwickiego, która w mediach społecznościowych znalazła ofertę wynajmu domku letniskowego. Ogłoszenie wyglądało wiarygodnie, a cena była atrakcyjna. Kobieta skontaktowała się z rzekomym właścicielem i otrzymała link do finalizacji rezerwacji. Po przelaniu blisko 2500 złotych okazało się, że domek nie istnieje, a pieniądze trafiły do oszusta. Sprawę bada Komisariat Policji w Pyskowicach.
Jak nie dać się oszukać?
Oszuści kopiują prawdziwe zdjęcia i opisy, tworząc fikcyjne oferty kuszące niską ceną i presją czasu. Często stosują fałszywe linki do płatności, przypominające znane serwisy rezerwacyjne. Zanim przelejesz pieniądze, zweryfikuj, czy obiekt naprawdę istnieje – sprawdź go w kilku źródłach, poszukaj opinii i porównaj z innymi ogłoszeniami. Jeśli ta sama nieruchomość pojawia się pod różnymi danymi kontaktowymi lub w podejrzanie niskiej cenie, zachowaj ostrożność.
Zadzwoń, sprawdź i nie daj się ponaglać
Warto nawiązać bezpośredni kontakt z ogłoszeniodawcą – dopytać o szczegóły pobytu, poprosić o dodatkowe zdjęcia lub film z obiektu. Ponaglanie do szybkiej wpłaty to sygnał ostrzegawczy. Zawsze sprawdzaj dane transakcji w aplikacji bankowej przed jej zatwierdzeniem. Jeśli coś budzi wątpliwości, zrezygnuj z płatności. Gdy podejrzewasz, że padłeś ofiarą oszustwa, natychmiast skontaktuj się z bankiem i zgłoś sprawę policji.
Źródło: Policja Gliwice
