Remont mostu na drodze S1 w Lalikach: ruszył przetarg

Życie kierowcy na Śląsku potrafi zaskakiwać – zwłaszcza gdy natura postanowi skrzyżować swoje plany z betonem i asfaltem. Tym razem mamy dobre wieści dla wszystkich, którzy regularnie pokonują trasę S1 w stronę południowej granicy. Stary, wysłużony most nad potokiem Czerna w Lalikach doczeka się wreszcie porządnego liftingu. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad właśnie ogłosiła przetarg, który ma zakończyć erę tymczasowych łatanek i wprowadzić tę przeprawę w XXI wiek.

Koniec z prowizorką, czas na generalny remont

Mowa o obiekcie zlokalizowanym na drodze ekspresowej S1, na wysokości 646,551 km (węzeł drogi S1G, km 7,306). Choć dla wielu z nas to tylko krótki przejazd nad wodą, dla bezpieczeństwa całej arterii ma on znaczenie absolutnie krytyczne. Inwestycja będzie realizowana w formule „Projektuj i buduj”. Co to oznacza w praktyce? Że zwycięzca przetargu weźmie na siebie pełną odpowiedzialność – od kreślenia pierwszych linii w dokumentacji, przez załatwienie wszelkich pozwoleń i decyzji administracyjnych, aż po fizyczne wejście z ekipą budowlaną.

To podejście ma przyspieszyć cały proces i odciążyć drogowców od biurokratycznych przepychanek. Dla mieszkańców regionu i podróżnych to jasny sygnał: nie będzie podziału na etapy „papierkowy” i „młotkowy”, gdzie jeden musi czekać na drugi. Wszystko leży w gestii jednego wykonawcy, co zazwyczaj oznacza sprawniejszą realizację.

Dwa lata na nową jakość – sprawdź harmonogram

Wykonawca będzie miał maksymalnie 12 miesięcy od podpisania umowy na przygotowanie pełnej dokumentacji i uzyskanie wszystkich potrzebnych pieczątek. To moment, w którym na placu budowy jeszcze nie zobaczymy ciężkiego sprzętu, ale od tych decyzji zależy tempo finałowych robót. Gdy dokumenty będą gotowe, rozpocznie się drugi, wyczekiwany etap – prace w terenie. Na rozbiórkę starego mostu i budowę nowego przeznaczono kolejne 12 miesięcy.

Cała operacja zamknie się więc w dwóch latach od wyłonienia wykonawcy. Brzmi rozsądnie, ale pamiętajmy, że kluczowe dla tego kalendarza są decyzje administracyjne. Szczęśliwie procedura jest już w ruchu – GDDKiA czeka na oferty elektroniczne tylko do 24 lipca bieżącego roku. Potencjalni wykonawcy swoje propozycje składają za pośrednictwem platformy zakupowej GDDKiA, a to oznacza przejrzystą i szybką rywalizację.

Dla kierowców przecierających szlak między Śląskiem a Żywiecczyzną to informacja na wagę złota. Choć na czas budowy trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość i przygotować na możliwe zwężenia czy objazdy, finał tej inwestycji zapewni bezpieczny i komfortowy przejazd na lata. Wszyscy, którzy narzekali na stan przeprawy, mogą powoli odliczać czas do pierwszych wbitych łopat.

Źródło: GDDKiA Oddział Katowice