S11 na Śląsku: wybrano wykonawcę projektu nowej trasy

Koniec gdybania – droga ekspresowa S11 na Śląsku właśnie wrzuca piąty bieg. GDDKiA rozstrzygnęła przetarg na dokumentację dla blisko 29-kilometrowego odcinka i wybrała wykonawcę, który zaprojektuje trasę od granicy z Opolszczyzną aż po kraniec powiatu lublinieckiego. Dla każdego, kto regularnie stoi w korkach na DK11 albo marzy o szybkim dojeździe do autostrady A1, ta wiadomość to jak pierwszy oddech świeżego powietrza – konkretna firma, konkretne pieniądze i konkretny plan.
Od zielonego do fioletowego – małe zamieszanie, duży przełom
Choć drogowcy pierwotnie rekomendowali wariant C (zielony), to ostatecznie na placu boju został wariant D (fioletowy). Dlaczego? Bo Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach uznała, że zielona trasa nie spełnia środowiskowych wymogów, a fioletowa owszem. GDDKiA nie zamierzała przeciągać biurokratycznej liny – wariant D miał drugi najlepszy wynik w analizach, więc ręka w rękę z decyzją środowiskową poszedł wniosek o wydanie DŚU. Dla mieszkańców Śląska to sygnał, że inwestycja nie utknie w papierowym czyśćcu, tylko pędzi naprzód.
29 kilometrów nowej ekspresówki – co dokładnie zyska region?
Południowa obwodnica Lublińca i okolic nabiera realnych kształtów. Wybrana oferta katowickiej firmy TRAKT, wyceniona na 12 445 386,00 zł, zdobyła maksymalną liczbę 100 punktów (60 za cenę, 40 za doświadczenie zespołu geologicznego, geofizyków i projektantów drogowych). Wykonawca przygotuje m.in. mapy do celów projektowych, analizy ruchu, badania geologiczne i geotechniczne oraz rachunek kosztów i korzyści. A co z tego będzie miał każdy kierowca? Oto konkrety:
- Trzy nowe węzły: Sieraków Śląski, Lubliniec Północ i Lubliniec Południe – pożegnajcie przejazd przez centrum miasta.
- Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP-y), czyli bezpieczny postój na kawę i regenerację.
- Pełna infrastruktura towarzysząca – ekrany akustyczne, odwodnienie, oświetlenie kluczowych punktów.
- Docelowo szybkie połączenie z autostradą A1 i siecią dróg ekspresowych bez zgadywanek, czy zdążysz przed zmrokiem.
Kiedy wbiją łopatę? Kluczowe daty, które warto zapamiętać
Na razie czekamy na podpisanie umowy. Zanim to nastąpi, wykonawcy przysługuje prawo do odwołania – termin mija 31 lipca 2025 roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, dokumentacja projektowa ruszy zaraz po uzyskaniu decyzji środowiskowej, która jest w toku. Potem przyjdzie czas na przetarg na budowę. Dla zniecierpliwionych kierowców mamy więc jasny przekaz: S11 nie jest już tylko kreską na mapie – to inwestycja, która właśnie dostała solidny budżet i zielone światło od ekspertów.
Źródło: GDDKiA Oddział Katowice
