Rozbój w Wiśle: areszt za atak o czapkę z klubem

Rozbój w Wiśle: dwóch mężczyzn w wieku 17 i 30 lat trafiło do aresztu po ataku na klienta sklepu, któremu zabrali czapkę z emblematem polskiego klubu piłkarskiego. Do zdarzenia doszło wieczorem 6 października. Policjanci ustalili sprawców w ciągu dwóch dób. Sąd Rejonowy w Cieszynie na wniosek prokuratury zastosował wobec obu podejrzanych tymczasowe aresztowanie.
Co wydarzyło się w Wiśle?
Dwaj mężczyźni zauważyli w sklepie klienta w czapce z emblematem klubu piłkarskiego. Postanowili poczekać na niego przed wejściem. Gdy wyszedł, ruszyli za nim, pobili go i zabrali mu czapkę.
Policję powiadomili pogotowie oraz rodzina poszkodowanego.
Śledztwo prowadzone przez kilka jednostek
Sprawę zaczęli wyjaśniać policjanci z Komisariatu Policji w Wiśle. Z powodu późnej pory i braku informacji o sprawcach musieli najpierw dokładnie zabezpieczyć miejsce zdarzenia oraz zebrać ślady. Do pracy włączyli się kryminalni z Cieszyna. Wymieniali oni informacje z funkcjonariuszami z Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców i do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.
Po dwóch dniach policjanci ustalili osoby powiązane z atakiem. Na terenie Wisły zatrzymali trzech podejrzanych o chuligańskie zachowanie i pobicie mężczyzny.
Zarzuty i tymczasowy areszt
Zarzuty usłyszało dwóch mężczyzn: 30-latek i 17-latek. Dotyczą one:
- rozboju,
- spowodowania obrażeń ciała skutkujących naruszeniem czynności narządu ciała lub rozstrojem zdrowia trwającym dłużej niż 7 dni,
- czynu o charakterze chuligańskim, czyli działania publicznie, bez powodu lub z oczywiście błahego powodu, z rażącym lekceważeniem porządku prawnego.
Po czynnościach procesowych policjanci doprowadzili podejrzanych do prokuratora. Ten skierował do sądu wnioski o tymczasowe aresztowanie, które Sąd Rejonowy w Cieszynie uwzględnił wobec obu mężczyzn.
Dlaczego ta sprawa jest ważna?
Według policji do ataku doszło bez racjonalnego powodu, a impulsem do przemocy była czapka. Funkcjonariusze podkreślają, że przemoc wobec przypadkowych osób w miejscu publicznym nie może być traktowana jak zwykły konflikt. Taka sprawa pokazuje też, że szybka współpraca policjantów z różnych jednostek, w tym wyspecjalizowanych komórek z Katowic, pozwala ustalić podejrzanych w ciągu dwóch dni.
Podejrzani są uznawani za niewinnych do czasu prawomocnego wyroku. Postępowanie w sprawie trwa.
