Remont autostrady A4 na Śląsku: Ruszają prace na 5 km odcinku

Uwaga kierowcy! GDDKiA nie rzuca słów na wiatr – właśnie przypieczętowano kontrakt na gruntowny lifting jednego z newralgicznych odcinków autostrady A4 na Śląsku. To nie kosmetyka, tylko poważna operacja, która odczują wszyscy, którzy codziennie pokonują tę trasę. Na szczęście drogowcy zapowiadają minimalizowanie korków.

Koniec łatania dziur. To będzie zasadniczy remont

Mowa o liczącym 5,3 km odcinku, który służy kierowcom nieprzerwanie od 2003 roku. Przez ponad dwie dekady zdążył się solidnie zestarzeć – spękania, koleiny i wykruszenia to codzienność dla pokonujących go średnio ponad 48 tysięcy pojazdów na dobę. Co więcej, według najnowszego Generalnego Pomiaru Ruchu (GPR 2025) natężenie ruchu urosło tu o blisko 15 procent!

Dotychczasowe punktowe wymiany warstwy ścieralnej przechodzą do historii. Wykonawca, firma Drog-Bud, ma 14 dni na rozpoczęcie prac i zaledwie 3 miesiące na ich finał. Całkowity koszt operacji wraz z opcją zamówień dodatkowych sięga niemal 8 milionów złotych. Co kluczowe, na wykonane roboty otrzymamy aż 7-letnią gwarancję jakości.

Prace obejmą nie tylko widoczną nawierzchnię. „Na tapet” pójdą trzy warstwy jezdni – od ścieralnej przez wiążącą po podbudowę. To jednak nie wszystko: nowe życie dostanie system odwodnienia, obiekty mostowe oraz bariery ochronne. Na ostatniej prostej, po zakończeniu robót bitumicznych, pasy zyskaą grubowarstwowe oznakowanie poziome, które znacząco poprawi widoczność.

Dwa pasy w każdą stronę. Korki będą, ale nie tragedia

Kluczowa informacja dla wszystkich zapracowanych mieszkańców regionu: nikt nie zamierza sparaliżować trasy. Organizacja ruchu zostanie skrojona tak, by przez cały okres remontu utrzymać układ 2+2, czyli po dwa pasy w każdą stronę. Dla A4, wpisanej w korytarze transeuropejskiej sieci TEN-T, to absolutne minimum, by nie odciąć Śląska od Polski i Europy.

Możecie spać spokojnie, ale czujność za kierownicą warto zwiększyć. Projekt czasowej organizacji ruchu będzie wymagał od kierowców uwagi na zwężenia i przesunięcia pasów. W praktyce oznacza to, że dojedziemy do celu, choć podróż może potrwać kilka minut dłużej. Wykonawca i drogowcy szykują się do sprawnego manewru, by po 3 miesiącach oddać nam trasę z pełną nośnością i nowym blaskiem.

Źródło: GDDKiA Oddział Katowice