Gliwice: 23-latka ugodziła partnera ostrym narzędziem. Zarzut usiłowania zabójstwa

Noc z soboty na niedzielę w jednym z gliwickich mieszkań przypominała scenariusz najmroczniejszego kryminału. Podczas zakrapianego alkoholem spotkania towarzyskiego doszło do kłótni, która przerodziła się w prawdziwy dramat. 23-letnia kobieta w przypływie furii chwyciła za ostry przedmiot i ugodziła nim swojego partnera. Dziś nie jest już imprezowiczką, a podejrzaną o usiłowanie zabójstwa, która właśnie trafiła za kratki na trzy miesiące.
Krew na parkiecie, czyli finał libacji
Do zdarzenia doszło w nocy z 26 na 27 czerwca. Policjanci z Komisariatu Policji II w Gliwicach otrzymali zgłoszenie o awanturze domowej, ale to, co zastali na miejscu, przeszło najśmielsze oczekiwania. W mieszkaniu leżał 35-letni mężczyzna z poważnymi ranami zadanymi ostrym narzędziem. Jego stan był na tyle krytyczny, że istniało bezpośrednie zagrożenie życia. Ratownicy medyczni natychmiast przetransportowali go do szpitala, gdzie lekarze rozpoczęli walkę o jego zdrowie. Oprócz agresorki i ofiary, w lokalu przebywało jeszcze dwóch mocno nietrzeźwych świadków zdarzenia, którzy szybko „wylądowali” w izbie wytrzeźwień.
Ostry przedmiot w dłoni i dożywocie w tle
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że iskrą zapalną była zazdrość i narastający konflikt pomiędzy partnerami. Alkohol, który lał się strumieniami, tylko podsycił emocje. W kulminacyjnym momencie 23-latka sięgnęła po ostre narzędzie i zadała cios, który mógł zakończyć się tragicznie. Na miejscu natychmiast pojawili się technicy kryminalistyki, którzy zabezpieczyli ślady i przeprowadzili szczegółowe oględziny. Zgromadzony w błyskawicznym tempie materiał dowodowy pozwolił prokuraturze postawić jej najcięższy kaliber zarzutów.
Sąd nie miał wątpliwości i przychylił się do wniosku śledczych, aplikując podejrzanej trzy miesiące aresztu tymczasowego. Teraz młoda kobieta będzie miała sporo czasu, by w więziennej celi przemyśleć konsekwencje swojego wybuchu. Kodeks karny za usiłowanie zabójstwa przewiduje tu karę nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gliwice-Wschód prowadzą policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.
Źródło: Policja Gliwice
