Zamknięcie tunelu Emilia w Lalikach: ważne utrudnienia na S1

Kto jeździ na południe województwa, ten wie, że tunel Emilia w Lalikach to nie tylko inżynieryjna perełka, ale też newralgiczny punkt na trasie S1. Niestety, po latach eksploatacji jego nawierzchnia woła o pomstę do nieba. Mamy więc i dobrą, i złą wiadomość. Zła jest taka, że od 20 lipca do 3 sierpnia 2025 roku tunel zostanie całkowicie zamknięty. Dobra? Ekipa drogowców wjedzie tam z ciężkim sprzętem i w dwa tygodnie zrobi to, co przy ruchu wahadłowym zajęłoby małą wieczność, a przy okazji groziło karambolem.

Dwa tygodnie bez tunelu, czyli bezpieczeństwo przede wszystkim

Zamknięcie obejmie newralgiczny odcinek S1 między węzłami Laliki i Rajcza. Brzmi poważnie, ale GDDKiA uspokaja – to najbardziej efektywny sposób na pozbycie się problemu. Stara, spękana nawierzchnia zostanie sfrezowana, a na jej miejscu pojawi się nowiutki asfalt. Kluczowe pytanie: dlaczego nie puszczono ruchu wahadłowego? Odpowiedź jest prosta: w tunelu to byłby czysty obłęd. Mówimy o blisko 2-kilometrowym odcinku, na którym wahadło generowałoby gigantyczne korki i śmiertelne zagrożenie zarówno dla kierowców, jak i pracowników. Krótka, mocna blokada to po prostu mniejsze zło, które oszczędzi nam nerwów i potencjalnych tragedii.

Objazdy, czyli anatomia śląskiego sprytu

Tu zaczynają się schody dla kierowców tirów. Dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 15 ton (jadących w stronę Słowacji) wyznaczono objazd przez Cieszyn drogą ekspresową S52. To spory hak, ale inaczej się nie da – tunel będzie po prostu nieprzejezdny. Cała reszta, czyli osobówki i mniejsze dostawczaki, skorzysta ze starej, dobrej „krajówki” numer 69. Warto więc wbić sobie te trasy do nawigacji już teraz, by uniknąć panicznego szukania drogi pod samym tunelem.

  • Powyżej 15 ton (w stronę Słowacji): Objazd drogą ekspresową S52 przez Cieszyn.
  • Pozostali kierowcy: Objazd starą drogą krajową nr 69.

Słowacka układanka – remont z korzyścią dla wszystkich

Jest w tym wszystkim pewien pragmatyczny geniusz. Okazuje się, że po drugiej stronie granicy, od 12 lipca, Słowacy remontują swoją autostradę D3 na odcinku Svrčinovec – Skalité, zamykając tunele Svrčinovec i Poľana. Objazd dla kierowców ciężarowych poprowadzono tam starą „dwunastką”, ale z jeszcze ostrzejszym limitem – do 7,5 tony! Prace u naszych południowych sąsiadów potrwają aż do 17 sierpnia 2026 roku. Nasi drogowcy postanowili więc idealnie wstrzelić się w to okno. Dzięki skoordynowaniu remontów po obu stronach granicy uda się ograniczyć wpływ prac na ruch międzynarodowy i skrócić ogólny czas utrudnień. Innymi słowy: trochę pocierpimy teraz, ale za to nie będziemy stali w korkach przez kilka miesięcy przyszłego lata.

Źródło: GDDKiA Oddział Katowice