Remont mostu na S1 w Lalikach: GDDKiA ogłasza przetarg

Uwaga kierowcy przemierzający Beskidy! Jeśli trasa S1 to wasz codzienny chleb powszedni, szykujcie się na spore zmiany w okolicach Lalik. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oficjalnie rusza z procedurą przetargową na gruntowny remont mostu nad potokiem Czerna. To nie kosmetyka, a poważna operacja na jednym z kluczowych śląskich szlaków. Sprawdzamy, na co pójdą miliony i kiedy możemy spodziewać się pierwszych zwężeń.

Projekt i łopata w jednym ręku

GDDKiA postawiła na sprawdzoną w realizacji trudnych zadań formułę „Projektuj i buduj”. W praktyce oznacza to, że wyłoniony w przetargu wykonawca będzie odpowiadał za całość prac – od deski kreślarskiej po ostatnią warstwę asfaltu. To on weźmie na swoje barki nie tylko przygotowanie pełnej dokumentacji projektowej, ale i mozolne zdobywanie wszystkich wymaganych pozwoleń, opinii oraz uzgodnień administracyjnych. Dopiero z kompletem „papierów” będzie mógł wjechać na plac budowy i wziąć się za roboty w terenie, działając zgodnie z zasadami wiedzy technicznej. To rozwiązanie ma skrócić biurokratyczną ścieżkę krytyczną i usprawnić cały proces, choć dla zniecierpliwionych kierowców i tak będzie to prawdziwy test cierpliwości.

Wyścig z czasem – kiedy ruszą prace?

Kierowcy wybierający trasę S1 powinni przygotować się na długi dystans inwestycji, ale i na jasno określone ramy czasowe. Zwycięzca przetargu, którego poznamy po analizie ofert składanych do 24 lipca, będzie miał dokładnie 12 miesięcy na uporanie się z fazą projektową i uzyskaniem niezbędnych decyzji. Prawdziwe emocje i pomarańczowe barierki na drodze pojawią się jednak w drugim etapie – kolejne 12 miesięcy przewidziano na wykonanie fizycznych robót budowlanych. Oznacza to, że jeszcze przez długi czas most pozostanie w niezmienionym stanie, co warto wziąć pod uwagę podczas planowania dłuższych podróży w regionie. Całe postępowanie prowadzone jest elektronicznie na platformie zakupowej GDDKiA, co eliminuje ryzyko przepadnięcia papierowych dokumentów i ułatwia start w przetargu firmom z całego kraju.

Co to oznacza dla Ślązaków?

Dla mieszkańców Śląska i wszystkich podróżujących „es-jedynką” w kierunku Żywca czy granicy, ten remont to kwestia nie tylko wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Most nad potokiem Czerna to newralgiczny punkt, którego stan techniczny wymaga natychmiastowej interwencji. Choć inwestycja może wydawać się odległą przyszłością, warto śledzić postępy przetargu – od tego zależy, kiedy dokładnie będziemy musieli liczyć się z dużymi utrudnieniami. Pamiętajmy, że slogan „Projektuj i buduj” to w tym przypadku synonim dwuletniego maratonu inwestycyjnego, który na początku obejmie tylko dokumentację, ale docelowo sparaliżuje ten fragment drogi. Uzbrójmy się w cierpliwość – finał w postaci bezpiecznego i nowoczesnego mostu jest tego wart.

Źródło: GDDKiA Oddział Katowice