Remont autostrady A4 na Śląsku: ruszają prace na kluczowym odcinku

Szczęk zawieszenia na dziurach, slalom między koleinami i nerwowe spojrzenia w lusterka – tak dla wielu z Was wygląda codzienność na jednym z najważniejszych odcinków A4. To się wkrótce zmieni. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad właśnie wbija łopatę na 5,3-kilometrowym fragmencie śląskiej autostrady. Kontrakt o wartości blisko 8 milionów złotych zgarnęła firma Drog-Bud, która na rozruch ma tylko 14 dni, a na całość prac – trzy miesiące.
Autostradowy weteran przejdzie lifting
Ten fragment trasy oddano do użytku w 2003 roku i od tamtej pory codziennie katuje go ponad 48 tysięcy pojazdów. Najnowszy Generalny Pomiar Ruchu (GPR 2025) nie pozostawia złudzeń – natężenie ruchu podskoczyło tu o blisko 15 procent w porównaniu z latami 2020-2021. Efekt? Głębokie koleiny, pęknięcia zmęczeniowe i wykruszenia, które znają wszyscy regularnie pokonujący ten odcinek. Proste łatanie dziur to już za mało, dlatego drogowcy wezmą się za wymianę kilku warstw nawierzchni – od ścieralnej, przez wiążącą, aż po podbudowę.
- Wymiana trzech warstw nawierzchni – od podbudowy po ścieralną
- Remont elementów odwodnienia
- Prace na obiektach mostowych
- Wymiana barier ochronnych
- Nowe grubowarstwowe oznakowanie poziome
Co ważne, wykonawca nie tylko postawi nowy asfalt, ale da też na swoje prace 7-letnią gwarancję jakości. To solidny zastrzyk bezpieczeństwa na lata.
Jak przeżyć remont? Kluczowa obietnica: 2+2
Wiemy, co w tym momencie przechodzi Wam przez myśl – korki. Ale tutaj jest konkretna deklaracja: przez cały czas trwania robót utrzymany zostanie przekrój 2+2, czyli po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Dla kierowców i mieszkańców Śląska oznacza to tyle, że krwioobieg regionu nie zostanie przerwany, choć dojazd do pracy czy na granicę może wymagać wyjęcia z garażu nieco więcej cierpliwości. A4 to przecież kręgosłup dwóch transeuropejskich korytarzy TEN-T (Bałtyk – Adriatyk oraz Bałtyk – Morze Północne), więc całkowite zamknięcie nie wchodziło w grę. Wymaga to jednak od wykonawcy starannego przygotowania tymczasowej organizacji ruchu, którą wdroży od razu po starcie.
Konkretne liczby i Twój komfort jazdy
Dla każdego, kto na co dzień zajeżdża opony na A4, te trzy miesiące będą testem. Ale efekt wart jest nerwów: znikną koleiny, poprawi się odwodnienie, a grubsze i trwalsze oznakowanie poziome ułatwi orientację po zmroku i w deszczu. Łączna wartość kontraktu sięga niemal 8 milionów złotych, a nowa nawierzchnia ma udźwignąć nie tylko tranzytowe tiry, ale i codzienny ruch lokalny, który przez ostatnie lata wzrósł do rekordowego poziomu. Gdy drogowcy zwiną maszyny, dostaniecie trasę z pełną nośnością i gwarancją na 7 lat – a to na dziś najlepsza wiadomość dla całej aglomeracji.
Źródło: GDDKiA Oddział Katowice
