Remont A4 Katowice–Kraków: Rusza modernizacja 5,3 km trasy

Szykuje się solidna dawka wiosennych remontów na autostradowej mapie naszego regionu. Jeśli regularnie pokonujecie A4 między Katowicami a Krakowem, szykowanie się na objazdy możecie odłożyć na półkę – to akurat jest dobra wiadomość. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad właśnie podpisała kontrakt na zasadniczy lifting mocno zmęczonego fragmentu tej trasy. To nie będzie kosmetyka, tylko gruntowne odświeżenie, które odczuje w portfelach wykonawca, a przede wszystkim w komforcie jazdy – wszyscy kierowcy.
Prawie 8 milionów za nową jakość, na lata z gwarancją
Umowa została już podpisana, a skala inwestycji robi wrażenie. Całkowita wartość kontraktu, uwzględniając przewidziane prawem opcji, sięga niemal 8 milionów złotych. Za realizację tego zadania odpowiada firma Drog-Bud, która na pierwsze prace na placu budowy wkroczy w ciągu zaledwie 14 dni. To oznacza, że kierowcy zobaczą ekipy remontowe dosłownie lada moment. Co kluczowe, wykonawca dostał ambitny deadline – na ukończenie wszystkich robót przewidziano trzy miesiące. Po ich zakończeniu, o jakość nowej nawierzchni nie będziemy musieli martwić się przez długie lata, bo Drog-Bud udzieli 7-letniej gwarancji jakości. W praktyce oznacza to spokój i uniknięcie kolejnych mniejszych, doraźnych poprawek w tym samym miejscu.
5,3 kilometra nowej jezdni – bo 48 tysięcy aut dziennie robi swoje
Remont obejmie odcinek o długości dokładnie 5,3 kilometra, który został oddany do użytku już w 2003 roku i od tego czasu nieustannie służy kierowcom. Mowa o fragmencie, który przez ponad dwie dekady stał się kręgosłupem komunikacyjnym regionu, obsługując średnio ponad 48 tysięcy pojazdów na dobę. To absolutny rekordzista na Śląsku. Jakby tego było mało, najnowszy Generalny Pomiar Ruchu (GPR 2025) nie pozostawia złudzeń – liczba aut na tym odcinku A4 wzrosła o blisko 15 procent w porównaniu z poprzednim badaniem sprzed kilku lat. Nic dziwnego, że eksploatacja dała o sobie znać: na trasie pojawiły się spękania zmęczeniowe, koleiny i wykruszenia. Dotychczasowe punktowe łatania warstwy ścieralnej przestały wystarczać. Potrzebny był prawdziwy, zasadniczy remont.
Dwa pasy w każdą stronę – bez paniki, choć korki mogą się zdarzyć
Co z utrudnieniami? To pytanie, które spędza sen z powiek każdemu, kto choć raz stał na śląskim odcinku A4. A4 to przecież część dwóch kluczowych korytarzy transeuropejskiej sieci TEN-T, łączących Bałtyk z Morzem Północnym i Adriatykiem. Jego strategiczne znaczenie dla logistyki jest ogromne, więc całkowite zamknięcie nie wchodziło w grę. Kierowcy mogą odetchnąć z ulgą: podczas całego remontu utrzymany zostanie przekrój 2+2, czyli po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. To bardzo dobra informacja, która pozwoli uniknąć drogowego paraliżu. Oczywiście, nie da się ukryć, że w godzinach szczytu w rejonie robót może tworzyć się zwiększony ruch. Wymaga to jednak od GDDKiA i wykonawcy starannie opracowanego projektu czasowej organizacji ruchu. Wszystko to, aby skutecznie przywrócić trasie pełną nośność, wymienić zniszczone bariery ochronne, poprawić odwodnienie i namalować nowe, grubowarstwowe oznakowanie poziome – dla większego bezpieczeństwa wszystkich podróżujących.
Źródło: GDDKiA Oddział Katowice
