Kradzież perfum w Gliwicach. Policja publikuje zdjęcie.
Gliwiccy policjanci z Komisariatu I poszukują świadków i informacji związanych z kradzieżą perfum o znacznej wartości. Do zdarzenia doszło w lipcu ubiegłego roku w jednej z drogerii w popularnym centrum handlowym, a funkcjonariusze publikują wizerunek mężczyzny, który może pomóc w wyjaśnieniu sprawy. Apelują do mieszkańców o uważne przyjrzenie się zabezpieczonemu nagraniu.
Kradzież perfum w gliwickim centrum handlowym
Do zdarzenia doszło 22 lipca 2026 roku w drogerii znajdującej się w centrum handlowym przy ulicy Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Nieznany sprawca ukradł wówczas perfumy, których łączna wartość przekracza 1100 złotych. Gliwiccy policjanci od tamtej pory prowadzą intensywne czynności, których celem jest ustalenie i zatrzymanie osoby odpowiedzialnej za ten czyn.
Poszukiwany mężczyzna ze zdjęcia monitoringu
Kluczową przesłanką w śledztwie jest nagranie z monitoringu sklepu, które zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy. Na materiałach wideo wyraźnie widać mężczyznę, który prawdopodobnie ma związek z kradzieżą. Pomimo podjętych działań, dotychczas nie udało się zidentyfikować tej osoby. Dlatego policja zdecydowała się na publikację wizerunku i zwraca się z apelem do społeczności lokalnej.
Jak możesz pomóc?
Jeżeli rozpoznajesz mężczyznę ze zdjęcia lub posiadasz jakiekolwiek informacje mogące przybliżyć wyjaśnienie tej sprawy, niezwłocznie skontaktuj się z Policją. Każda, nawet najdrobniejsza wskazówka, może okazać się niezwykle cenna dla prowadzących postępowanie.
- Kontakt bezpośredni: Komisariat Policji I w Gliwicach, ul. Kościelna 2.
- Telefon: 47 85 90 100.
- E-mail: kp1@gliwice.ka.policja.gov.pl
- Anonimowy formularz online: „Powiadom nas” dostępny na stronie internetowej gliwickiej policji.
Pamiętaj, że Twoja pomoc może przyczynić się do szybkiego zakończenia śledztwa i wyjaśnienia tego przestępstwa na terenie naszego miasta.

Źródło: Policja Gliwice
Wizerunek osoby poszukiwanej publikuje policja. Ze względu na ochronę danych osobowych nie zamieszczamy go u siebie — zobacz wizerunek na stronie policji.
