Huta Szopienice — historia (1834-2007), Walcownia Cynku, Pieron
Huta Szopienice to najstarsza huta cynku na Górnym Śląsku — obiekt, bez którego nie sposób zrozumieć przemysłowej historii Katowic. Założona w 1834 roku przez rodzinę Hegenscheidt, przez ponad półtora stulecia kształtowała życie całej dzielnicy. Jej walcownia cynku liczyła 250 metrów długości i należała do najdłuższych w Europie. Dziś to Pomnik Historii i siedziba Muzeum Hutnictwa Cynku.
Najważniejsze fakty o Hucie Szopienice
- 1834 — założenie huty przez rodzinę Hegenscheidt na terenie wsi Roździeń (dziś Katowice-Szopienice)
- 250 m — długość walcowni cynku, jednej z najdłuższych tego typu obiektów w Europie
- 5 000 zatrudnionych w szczytowym okresie produkcji (lata 60.–80. XX w.)
- 60 000 ton cynku rocznie — maksymalna zdolność produkcyjna zakładu
- 2007 — zamknięcie ostatnich pieców hutniczych
- 2010 — wpis walcowni cynku na Listę Pomników Historii Prezydenta RP
Powstanie huty — Hegenscheidt 1834
Historia Huty Szopienice zaczyna się w roku 1834, gdy rodzina Hegenscheidt uruchomiła na terenie wsi Roździeń zakład hutniczy specjalizujący się w wytopieniu cynku. Roździeń — dziś znany jako katowicka dzielnica Szopienice — leżał wówczas w sercu pruskiego Górnego Śląska, gdzie od kilkudziesięciu lat rozwijał się przemysł wydobywczy i metalurgiczny. Cynk wydobywano z okolicznych złóż galmanowych, a lokalizacja zakładu tuż przy szlakach komunikacyjnych sprzyjała szybkiej ekspansji produkcji.
Rodzina Hegenscheidt przez kilka dekad rozbudowywała hutę, stopniowo unowocześniając technologię. W drugiej połowie XIX wieku zakład przeszedł gruntowną modernizację — wzniesiono nowe hale produkcyjne, zainstalowano piece retortowe i uruchomiono walcownię. Szopienice stały się wówczas największym zakładem cynkowym w całym niemieckim Górnym Śląsku, wyznaczając tempo i standardy dla całego regionu.

Walcownia Cynku — najdłuższa w Europie
Wizytówką huty była walcownia cynku — ceglana hala o długości 250 metrów, zaliczana w XIX wieku do największych tego rodzaju obiektów przemysłowych w Europie. Wewnątrz ciągnęły się rzędy walcarek i pieców, przez które przechodziły płyty i arkusze cynku przeznaczone na rynki budowlane, a później również na potrzeby wojska i przemysłu chemicznego. Charakterystyczna architektura — rytm okien, ceglane łuki, żeliwne słupy — nadawała hali monumentalny charakter, nieodległy od śląskich kościołów budowanych w tym samym czasie.
Po roku 1922, gdy po plebiscycie i trzecim powstaniu śląskim część Górnego Śląska przyłączono do Polski, huta zmieniła właściciela. W 1934 roku przejęło ją Towarzystwo Akcyjne „Giesche” — jeden z największych koncernów górniczo-hutniczych w Polsce międzywojennej. Zakład nadal rozwijał produkcję, a walcownia przechodziła kolejne modernizacje. Podczas II wojny światowej huta pracowała na potrzeby III Rzeszy, wytwarzając metal niezbędny dla przemysłu zbrojeniowego.
Pieron — elektrownia hutnicza
Zakład tej skali potrzebował własnego źródła energii. Odpowiedzią była ZE „Pieron” — zakładowa elektrownia hutnicza, bez której huta nie mogłaby utrzymać ciągłości produkcji. Obiekt zasilał piece, walcarki i całą infrastrukturę techniczną, stanowiąc serce przemysłowego organizmu Szopienic. Nazwa „Pieron” — od śląskiego przekleństwa będącego synonimem pioruna — nie była przypadkowa: elektrownia rzeczywiście biła prądem całą dzielnicę.
Budynki dawnej elektrowni przetrwały zamknięcie huty i po rewitalizacji stały się siedzibą Muzeum Hutnictwa Cynku. To jeden z nielicznych przypadków w Polsce, gdy przemysłowy obiekt energetyczny przekształcono w instytucję kultury, nie burząc przy tym oryginalnej substancji architektonicznej. Dawne maszynownie i rozdzielnie elektryczne tworzą dziś tło dla ekspozycji poświęconej cynkowemu dziedzictwu regionu.

Szczyt produkcji — lata 60.–80., 60 000 ton rocznie
Po nacjonalizacji w 1945 roku zakład działał pod nazwą Walcownia Cynku „Szopienice” i stał się częścią państwowego przemysłu ciężkiego. W kolejnych dekadach intensywnie rozbudowywano moce produkcyjne. Lata 60. i 70. były dla huty okresem największego rozkwitu — rocznie produkowano tu nawet 60 000 ton cynku, a zatrudnienie sięgało 5 000 pracowników. Szopienice żyły rytmem zmian: huta dawała pracę niemal każdej rodzinie z dzielnicy, a rytm syren wyznaczał godziny dnia bardziej niż zegarki.
Zakład był wówczas jednym z największych pracodawców w aglomeracji katowickiej. Przy hucie funkcjonowała rozległa infrastruktura społeczna — domy robotnicze, stołówki, ośrodek zdrowia. Pracownicy tworzyli silną społeczność, związaną wspólnym zawodem i tradycją przekazywaną z ojca na syna. Ta więź z hutą przetrwała nawet wówczas, gdy coraz wyraźniej ujawniały się dramatyczne skutki przemysłowego sąsiedztwa.
Skażenie środowiska — ołów we krwi dzieci
Przez dekady huta była symbolem śląskiego sukcesu przemysłowego. W latach 70. stała się jednak symbolem innego rodzaju — jednego z najpoważniejszych kryzysów ekologicznych w powojennej Polsce. Badania przeprowadzone w 1976 roku wykazały, że dzieci zamieszkałe w Szopienicach miały we krwi stężenie ołowiu należące do najwyższych w całej Europie. Cynkowa i ołowiana emisja z pieców hutniczych przez dziesięciolecia osadzała się na glebie, ścianach budynków i w organizmach mieszkańców.
Skażenie kadmem i ołowiem osiągnęło w rejonie ulicy Hegenscheidta poziom, przy którym dalsze zamieszkiwanie uznano za niemożliwe. W latach 80. budynki przy tej ulicy opuszczono — mieszkańcy otrzymali inne lokale, a część zabudowy wyburzono. Ulica Hegenscheidta stała się jednym z niewielu miejsc w PRL-owskiej Polsce, gdzie wprost przyznano, że przemysł zniszczył możliwość życia. Historia tego skażenia jest dziś częścią szkolnej edukacji ekologicznej na Śląsku i przestrogą przed lekceważeniem emisji przemysłowych.

2007 — zamknięcie pieców, koniec ery
Transformacja gospodarcza lat 90. uderzyła w śląski przemysł ciężki ze zdwojoną siłą. Huta Szopienice — podobnie jak dziesiątki innych zakładów w regionie — zmagała się z rosnącymi kosztami produkcji, malejącym popytem i coraz surowszymi normami środowiskowymi. Kolejne restrukturyzacje redukowały zatrudnienie i ograniczały produkcję. W 2007 roku wygaszono ostatnie piece — zakład, działający od 173 lat, zakończył działalność przemysłową.
Zamknięcie huty było dla Szopienic wstrząsem społecznym, choć wielu mieszkańców przyjęło je z ulgą — latami żyli z poczuciem, że praca przynosi im trujące sąsiedztwo. Po 2007 roku rozpoczął się powolny, skomplikowany proces remediacji terenu. Część gruntów wymagała głębokiej dekontaminacji — zanim cokolwiek można było tam postawić lub posadzić, trzeba było usunąć warstwy gleby skażonej metalami ciężkimi.
2010 — Pomnik Historii i Muzeum Hutnictwa Cynku
Trzy lata po zamknięciu pieców walcownia cynku zyskała najwyższy status ochronny w polskim systemie konserwatorskim. W 2010 roku Prezydent RP wpisał obiekt na Listę Pomników Historii — obok Wawelu, Starówki Warszawskiej i Kopalni Soli w Wieliczce. To uznanie podkreślało wyjątkowość XIX-wiecznych hal produkcyjnych i ich znaczenie dla dziedzictwa europejskiego przemysłu cynkowego.
W dawnych budynkach elektrowni „Pieron” uruchomiono Muzeum Hutnictwa Cynku. Ekspozycja obejmuje maszyny, narzędzia i dokumenty z historii zakładu, a jej forma odpowiada charakterowi miejsca — surowe wnętrza postindustrialne współgrają z metalurgicznymi eksponatami. Muzeum dokumentuje zarówno technologiczny fenomen walcowni, jak i ludzkie losy związane z hutą — od robotniczego trudu po ekologiczną tragedię Szopienic.

Industriada w Szopienicach
Każdego czerwca Szopienice stają się jednym z węzłów Industriady — największego festiwalu dziedzictwa przemysłowego w Polsce. Przez jeden weekend obiekty postindustrialne na całym Górnym Śląsku otwierają dla odwiedzających zazwyczaj niedostępne przestrzenie. Walcownia i Muzeum Hutnictwa Cynku należą do punktów programu, przyciągając zarówno historyków i architektoniczych pasjonatów, jak i rodziny z dziećmi zaciekawione tym, jak kiedyś wyglądała praca przy piecu.
Industriada to też okazja do zobaczenia walcowni w scenerii koncertów, instalacji artystycznych i oprowadzań kuratorskich. Poprzemysłowa architektura Szopienic stanowi efektowne tło dla sztuki współczesnej — kontrasty surowej cegły, rdzy i żeliwa z nowoczesnymi projekcjami i muzyką przyciągają co roku tysiące uczestników. Program festiwalu publikowany jest na stronie industriada.pl kilka tygodni przed czerwcowym weekendem.
Jak dojechać i co zobaczyć dziś
Muzeum Hutnictwa Cynku mieści się przy ulicy 11 Listopada w Katowicach-Szopienicach. Z centrum Katowic najwygodniej dotrzeć tramwajem linii 6 lub 15 — przejazd trwa około 25 minut. Obiekt jest dostępny dla zwiedzających w określonych godzinach otwarcia, a w czasie Industriady wejście jest bezpłatne.
Poza Muzeum Hutnictwa Cynku w okolicy zachowało się kilka innych śladów industrialnej przeszłości dzielnicy — zabytkowe budynki dawnych magazynów, fragmenty infrastruktury kolejowej i XIX-wieczna zabudowa robotnicza. Spacer po Szopienicach to lekcja historii, w której kolejne ulice opowiadają o tym, jak cynk i ołów dosłownie ukształtowały krajobraz i losy całej społeczności.
Najczęściej zadawane pytania
Kiedy powstała Huta Szopienice?
Huta Szopienice została założona w 1834 roku przez rodzinę Hegenscheidt na terenie ówczesnej wsi Roździeń, dziś dzielnicy Katowic zwanej Szopienicami. To najstarsza huta cynku na Górnym Śląsku.
Spis treści
- Najważniejsze fakty o Hucie Szopienice
- Powstanie huty — Hegenscheidt 1834
- Walcownia Cynku — najdłuższa w Europie
- Pieron — elektrownia hutnicza
- Szczyt produkcji — lata 60.–80., 60 000 ton rocznie
- Skażenie środowiska — ołów we krwi dzieci
- 2007 — zamknięcie pieców, koniec ery
- 2010 — Pomnik Historii i Muzeum Hutnictwa Cynku
- Industriada w Szopienicach
- Jak dojechać i co zobaczyć dziś
- Najczęściej zadawane pytania
- Inne historie ze Śląska na twojslask.pl
Co produkowała Huta Szopienice?
Huta Szopienice specjalizowała się w produkcji cynku — wytopie i walcowaniu blach oraz płyt cynkowych. W szczytowym okresie, w latach 60.–80. XX w., zakład produkował do 60 000 ton cynku rocznie i zatrudniał około 5 000 pracowników.
Dlaczego Szopienice były skażone?
Wieloletnia emisja ołowiu i kadmu z pieców hutniczych spowodowała silne skażenie gleby i powietrza w dzielnicy. Badania z 1976 roku wykazały, że dzieci ze Szopienic miały jedno z najwyższych stężeń ołowiu we krwi w całej Europie. Ulica Hegenscheidta została w latach 80. opuszczona z powodu skażenia metalami ciężkimi.
Czy można zwiedzać Hutę Szopienice dzisiaj?
Tak — w dawnej elektrowni hutniczej Pieron przy ul. 11 Listopada działa Muzeum Hutnictwa Cynku. Walcownia cynku jest Pomnikiem Historii od 2010 roku. Dojazd tramwajem nr 6 lub 15 z centrum Katowic, ok. 25 minut. W czerwcu obiekt uczestniczy w festiwalu Industriada.
