Akcja „Ciche Gliwice”: Policja walczy z hałaśliwymi autami

Nocne wycie silnika i trzaskające wystrzały z wydechu to zmora mieszkańców Gliwic. Policyjna akcja „Ciche Gliwice” po raz kolejny udowodniła, że dla tuningowych „popisów” w środku nocy nie ma żadnego zrozumienia. Tym razem mundurowi z gliwickiej drogówki wyeliminowali z ruchu dwa rozkrzyczane auta, które skutecznie zakłócały spokój śpiących obywateli.
Polowanie na decybele i niesprawne układy wydechowe
Działania to bezpośrednia odpowiedź na falę skarg od zdesperowanych mieszkańców. Stróże prawa wzięli pod lupę przede wszystkim samochody z celowo zmodyfikowanymi lub uszkodzonymi układami wydechowymi, które generują hałas przypominający serie z karabinu. Na celowniku znalazły się pojazdy marek BMW oraz Volkswagen – to właśnie one zostały wytypowane jako główne źródła uciążliwych, potęgujących się w nocy dźwięków.
W czasie kontroli policjanci nie mieli wątpliwości. Stan techniczny zatrzymanych samochodów rażąco odbiegał od norm ochrony środowiska. Miłość do sportowego brzmienia skończyła się dla kierowców natychmiastowym skierowaniem na dodatkowe badania diagnostyczne. Możliwość powrotu na drogi uzależniona jest teraz wyłącznie od opinii diagnosty i całkowitego usunięcia usterek.
Zero litości dla drogowych chuliganów
Dla właścicieli aut nie ma taryfy ulgowej. W trakcie akcji zatrzymano dowody rejestracyjne, a w kilku najbardziej drastycznych przypadkach mundurowi fizycznie uniemożliwili dalszą jazdę, wycofując pojazdy z ruchu od ręki. To jasny sygnał, że wyścigowe aspiracje nie mogą dominować nad komfortem setek osób próbujących odpocząć po ciężkim dniu.
Funkcjonariusze przypominają, że jazda niesprawnym technicznie autem to nie tylko problem hałasu, ale również wysokie kary finansowe. Pasja do czterech kółek jest jak najbardziej zrozumiała, ale nigdy nie powinna stać w sprzeczności z bezpieczeństwem i obowiązującymi przepisami. Gliwicka drogówka zapowiada, że tego typu prewencyjne kontrole będą sukcesywnie kontynuowane.
Źródło: Policja Gliwice
