Wyższe kary za zastawianie klatek schodowych w 2026
Rowery na korytarzu, wózki pod ścianą, kartony przy drzwiach – to widok znany z wielu bloków w Tychach i na całym Górnym Śląsku. Od początku 2026 roku takie praktyki mogą jednak słono kosztować. Nowe przepisy wprowadzają znacznie wyższe kary za zastawianie klatek schodowych i korytarzy w budynkach wielorodzinnych. Mandaty sięgają nawet 5 tysięcy złotych, a w skrajnych przypadkach konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze.
Spis treści
Klatka schodowa to droga ewakuacyjna, nie magazyn
W wielu tyskich blokach klatka schodowa od lat pełni funkcję dodatkowej przestrzeni do przechowywania. Mieszkańcy ustawiają tam hulajnogi, szafki na buty, stare meble czy sezonowy sprzęt sportowy. Problem jest powszechny – wystarczy wejść do praktycznie dowolnego bloku na osiedlu Anna, Żwaków czy przy alei Bielskiej, żeby przekonać się o skali zjawiska.
Tymczasem z punktu widzenia przepisów przeciwpożarowych klatki schodowe i korytarze w budynkach wielorodzinnych pełnią wyłącznie funkcję dróg ewakuacyjnych. Muszą pozostać drożne w każdej sytuacji – niezależnie od pory dnia czy nocy. W przypadku pożaru lub innego zagrożenia to właśnie klatka schodowa jest najczęściej jedyną drogą umożliwiającą mieszkańcom szybkie i bezpieczne opuszczenie budynku.
Zastawione przejścia zagrażają życiu
Zastawiony korytarz to nie tylko kwestia estetyki czy wygody sąsiadów. W sytuacji realnego zagrożenia każda sekunda ma znaczenie. Przedmioty blokujące drogę ewakuacyjną mogą uniemożliwić ucieczkę osobom starszym, dzieciom czy osobom z niepełnosprawnościami. Utrudniają również działania strażaków prowadzących akcję ratowniczą – a w gęstej zabudowie bloków, jaką znamy choćby z tyskich osiedli, szybki dostęp ratowników bywa kluczowy.
Warto uświadomić sobie prostą rzecz – pożar w bloku to sytuacja, w której dym rozprzestrzenia się błyskawicznie właśnie klatkami schodowymi. Potykanie się o rowery czy wózki w zadymionym korytarzu może mieć tragiczne konsekwencje.
Nowe kary od 2026 roku – ile zapłacisz za bałagan na klatce?
Od początku 2026 roku obowiązują podwyższone kary za zastawianie dróg ewakuacyjnych w budynkach wielorodzinnych. Przepisy przewidują konkretne konsekwencje prawne, które powinny dać do myślenia każdemu mieszkańcowi bloku.
- Mandat od straży pożarnej za zastawianie drogi ewakuacyjnej – do 5 000 zł
- Grzywna orzeczona przez sąd – nawet do 30 000 zł
- Jeśli przez zastawiony korytarz dojdzie do tragedii podczas pożaru – odpowiedzialność karna do 12 lat pozbawienia wolności
- Ubezpieczyciele mogą odmówić wypłaty odszkodowania, uznając blokowanie przejść za „rażące niedbalstwo”
Te kwoty robią wrażenie, ale warto podkreślić – chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo ludzi, nie o karanie dla samego karania. Nowe stawki mają skutecznie zniechęcić do traktowania wspólnych przestrzeni jako prywatnych schowków.
Czego jeszcze nie wolno trzymać w częściach wspólnych?
Przepisy przeciwpożarowe dotyczą nie tylko klatek schodowych i korytarzy. Zakaz obejmuje również przechowywanie w piwnicach materiałów wybuchowych i łatwopalnych. Chodzi między innymi o:
- Benzynę i inne paliwa
- Fajerwerki i materiały pirotechniczne
- Stare farby i rozpuszczalniki
- Butle z gazem
Tego typu substancje w zamkniętych pomieszczeniach piwnicznych stanowią ogromne zagrożenie – w razie pożaru mogą doprowadzić do wybuchu i katastrofy budowlanej całego bloku.
Co mogą zrobić mieszkańcy Tychów?
Najlepszym momentem na uporządkowanie klatki schodowej jest teraz – zanim ktoś zapuka do drzwi z mandatem. Warto porozmawiać z sąsiadami, zgłosić problem zarządcy budynku lub spółdzielni mieszkaniowej. Tyskie spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe powinny aktywnie informować lokatorów o obowiązujących przepisach i konsekwencjach ich łamania.
Przestrzenie wspólne w budynkach wielorodzinnych służą wszystkim mieszkańcom. Utrzymanie ich w sposób zapewniający bezpieczeństwo to element wspólnej odpowiedzialności – szczególnie w sytuacjach, gdy liczą się sekundy. Nie czekajmy na kontrolę straży pożarnej ani – nie daj Boże – na prawdziwy pożar, żeby posprzątać klatkę schodową. Na Śląsku wiemy, co znaczy solidarność sąsiedzka. Pokażmy to również w tak prostej kwestii jak wolne przejście na korytarzu.
