Gliwice: Trzy przypadki kradzieży prądu. Sprawcom grozi więzienie

Przedwczoraj, 10 lutego 2026 roku, policjanci z Gliwic i Pyskowic mieli naprawdę pracowity dzień. W ciągu zaledwie kilku godzin ujawnili aż trzy przypadki nielegalnego poboru energii elektrycznej. To pokazuje skalę problemu, z którym borykają się zarówno służby, jak i operatorzy sieci energetycznej. Sprawcy – mężczyźni w wieku od 39 do 66 lat – w pomysłowy, choć nielegalny sposób, próbowali obejść system rozliczeń za prąd. Niestety dla nich, ich działania nie uszły uwadze funkcjonariuszy.

Kreatywność, która się nie opłaca

Pierwszy przypadek wykryto około południa w Gliwicach, na terenie działania Komisariatu Policji I. Policjanci zauważyli przewód elektryczny poprowadzony przez kilka pomieszczeń budynku, który okazał się być podłączony do instalacji przed licznikiem energii. 56-letni mieszkaniec bez ogródek przyznał, że od dłuższego czasu korzysta z prądu w ten sposób, mając pełną świadomość łamania prawa. Wezwani na miejsce pracownicy operatora sieci potwierdzili najgorsze – instalacja została wykonana w sposób umożliwiający pobór energii z pominięciem układu pomiarowo-rozliczeniowego. Co ciekawe, mimo że licznik wskazywał zerowe zużycie energii, w lokalu pracowały liczne urządzenia elektryczne, w tym ładowarki i urządzenia grzewcze.

Niemal w tym samym czasie, w innej części Gliwic, dzielnicowy podczas rutynowego obchodu wpadł na trop kolejnego „elektrycznego kombinatora”. 39-letni lokator dokonał nielegalnego przyłącza w tablicy licznikowej, również z pominięciem układu pomiarowo-rozliczeniowego. Uwagę funkcjonariusza zwróciło to, że pomimo braku licznika, w pomieszczeniu normalnie działały urządzenia elektryczne. Sprawa trafiła do Komisariatu Policji II w Gliwicach.

Pyskowice – trzeci raz nie jest już przypadkiem

Tego samego dnia w Pyskowicach lokalny zarządca nieruchomości zgłosił policji podejrzane podłączenie w szafce licznikowej. 66-letni mężczyzna wykonał nielegalne prowizoryczne przyłącze w tablicy licznikowej, ponieważ jakiś czas wcześniej zostało mu odcięte zasilanie w mieszkaniu oraz zdemontowany licznik. Pomimo braku licznika, w mieszkaniu użytkowane były standardowe odbiorniki prądu – telewizor, czajnik i oświetlenie. Sprawa jest prowadzona przez Komisariat Policji w Pyskowicach.

Konsekwencje prawne i realne zagrożenia

Warto przypomnieć, że nielegalny pobór energii elektrycznej to przestępstwo z art. 278 § 5 Kodeksu karnego, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. To jednak nie koniec problemów dla sprawców. Niezależnie od odpowiedzialności karnej, każdy z nich będzie zobowiązany do pokrycia powstałych strat oraz dodatkowych opłat naliczanych przez operatora sieci. Wysokość szkód w trzech opisanych przypadkach jest obecnie ustalana.

Policja apeluje o przestrzeganie przepisów prawa i podkreśla, że nielegalne ingerowanie w instalacje energetyczne stwarza realne zagrożenie pożarowe oraz ryzyko porażenia prądem – zarówno dla użytkowników lokalu, jak i ich sąsiadów. W przypadku problemów związanych z dostawą energii należy kontaktować się bezpośrednio z operatorem sieci lub właściwymi instytucjami. Samowolne działania mogą zakończyć się nie tylko poważnymi konsekwencjami prawnymi, ale przede wszystkim tragedią.

Źródło: Policja Gliwice