Gliwice: Sprzedawał podrobiony tester. Grozi mu więzienie.
Czasem okazja bywa zbyt piękna, by mogła być prawdziwa. Przekonał się o tym 59-letni mieszkaniec powiatu gliwickiego, który wystawił na sprzedaż profesjonalny tester diagnostyczny za ułamek jego rzeczywistej wartości. To, co miało być szybkim zarobkiem, skończyło się wizytą policji i perspektywą poważnych konsekwencji prawnych.
Spis treści
Podejrzana oferta nie uszła uwadze funkcjonariuszy
Wszystko zaczęło się od ogłoszenia na popularnym portalu aukcyjnym. Urządzenie diagnostyczne warte prawie 15 tysięcy złotych pojawiło się w ofercie za niewiele ponad 100 złotych. Taka dysproporcja cenowa natychmiast wzbudziła podejrzenia. Gliwiccy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą nie pozostawili sprawy bez reakcji i szybko nawiązali kontakt z oficjalnym przedstawicielem producenta sprzętu.
Po dokładnej weryfikacji okazało się, że oferowany tester nie był oryginalnym produktem, a jego sprzedaż stanowiła rażące naruszenie praw autorskich i znaków towarowych. Mundurowi błyskawicznie ustalili tożsamość sprzedającego i przystąpili do działania. W wyniku przeprowadzonej akcji zabezpieczono nielegalny tester diagnostyczny wraz z oprogramowaniem i przewodami USB.
Konsekwencje prawne dla sprzedającego
59-latek z powiatu gliwickiego może teraz poważnie żałować swojego pomysłu na szybki zarobek. Postępowanie prowadzone przez gliwicki Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą dotyczy naruszenia art. 305 Ustawy Prawo Własności Przemysłowej. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności – znacznie więcej niż potencjalny zysk ze sprzedaży podrobionego sprzętu.
Niebezpieczeństwa związane z nielegalnym sprzętem
Policja przypomina, że korzystanie z nieoryginalnego oprogramowania i podrobionych urządzeń diagnostycznych to nie tylko przestępstwo, ale także realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Nielegalny sprzęt może prowadzić do błędnej diagnostyki pojazdów, co w konsekwencji stwarza ryzyko awarii i wypadków na drodze. Funkcjonariusze apelują o kupowanie wyłącznie certyfikowanych urządzeń z autoryzowanych źródeł – oszczędność na zakupie może kosztować znacznie więcej w dłuższej perspektywie.
Ta sprawa to kolejne przypomnienie, że w internecie nie wszystko, co błyszczy, jest złotem. A cena znacznie niższa od rynkowej powinna zawsze budzić czujność.
Źródło: Policja Gliwice
