Gliwice: Recydywista z kiełbasą w spodniach trafił do aresztu
W środę, 15 stycznia, w jednym z gliwickich marketów doszło do nietypowej sytuacji. Ochroniarz sklepu zauważył mężczyznę, który zachowywał się podejrzanie – kręcił się po alejkach, a następnie opuścił budynek bez dokonania zakupów. Chwilę później ten sam mężczyzna wrócił do sklepu, co wzbudziło czujność pracownika ochrony. Gdy 44-latek ponownie próbował wyjść, ochroniarz postanowił go zatrzymać. To, co znaleziono przy podejrzanym, przerosło najśmielsze oczekiwania.
Spis treści
Kiełbasa w spodniach i alkohol pod kurtką
Kontrola rzeczy osobistych mężczyzny ujawniła prawdziwy arsenał skradzionych produktów. W spodniach 44-latka znajdowała się kiełbasa, którą próbował wynieść ze sklepu w dość oryginalny sposób. To jednak nie koniec listy przywłaszczonych towarów. Pod kurtką ukrył butelkę alkoholu, a w kieszeniach odnaleziono jeszcze więcej „skarbów” – baterie, bateryjki oraz tabletki do zmywarki. Łączna wartość skradzionych produktów wyniosła ponad 200 złotych.
Ochroniarz natychmiast wezwał patrol policji, który pojawił się na miejscu i przejął sprawę. Funkcjonariusze z gliwickiej komendy szybko ustalili tożsamość złodzieja i postawili mu zarzuty.
Recydywista z zakazem przebywania w marketach
Jak się okazało, to nie pierwszy raz, gdy 44-latek miał problemy z prawem. Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, co czyni go recydywistą. Co więcej, miał aktywny zakaz wstępu do wszystkich sklepów tej sieci, który ewidentnie zlekceważył. Jego powrót do marketu, mimo obowiązującego zakazu, dodatkowo obciążył jego sytuację prawną.
Policjanci nie mieli wątpliwości – wobec mężczyzny zastosowano procedurę przyspieszenia. Już następnego dnia, w czwartek 16 stycznia, 44-latek stanął przed sądem, który zdecydował o jego aresztowaniu na okres trzech miesięcy. Teraz złodziejowi grozi kara do 7,5 roku pozbawienia wolności, co wynika z jego wcześniejszej karalności i statusu recydywisty.
Czujność ochrony kluczem do sukcesu
To zdarzenie pokazuje, jak ważna jest czujność pracowników ochrony w sklepach. Dzięki spostrzegawczości ochroniarza udało się zatrzymać sprawcę na gorącym uczynku i zapobiec kolejnym kradzieżom. Szybka reakcja i współpraca z policją doprowadziły do błyskawicznego postawienia zarzutów i osadzenia recydywisty w areszcie.
Sprawa ta jest również przestrogą dla innych potencjalnych złodziei – sklepy są coraz lepiej zabezpieczone, a konsekwencje kradzieży, szczególnie dla osób już karanych, mogą być bardzo poważne.
Źródło: Policja Gliwice
