Gliwice: Potrącenie przez pociąg. LPR lądował w centrum.
Dramatyczne sceny rozegrały się dziś przed południem w samym sercu Gliwic. Zaledwie sto metrów przed Dworcem Głównym, przy dolnej części ulicy Traugutta, doszło do poważnego wypadku – pociąg pośpieszny jadący z Przemyśla do Ustki potrącił 33-letniego mężczyznę. Akcja ratunkowa była na tyle poważna, że na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, a helikopter lądował wprost na skrzyżowaniu w centrum miasta.
Spis treści
Akcja ratunkowa w centrum miasta
O godzinie 10:20 Oficer Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach odebrał alarmujące zgłoszenie od pracowników kolei. Na torowisku w pobliżu Centrum Handlowego leżał ciężko ranny mężczyzna. Natychmiast na miejsce skierowano wszystkie dostępne służby ratunkowe. Widok helikoptera LPR lądującego na środku skrzyżowania z pewnością był niezwykłym doświadczeniem dla mieszkańców i przechodniów.
Ratownicy medyczni walczyli o życie poszkodowanego bezpośrednio na miejscu zdarzenia. Po przywróceniu czynności życiowych 33-latek został przetransportowany do specjalistycznej kliniki w Katowicach Ochojcu. Stan mężczyzny był na tyle poważny, że wymagał natychmiastowej interwencji w ośrodku wyspecjalizowanym w leczeniu ciężkich urazów.
Sparaliżowany ruch kolejowy
Konsekwencje wypadku odczuli również podróżni. Ruch pociągów został przekierowany na inne tory, a jeden z nich pozostawał wyłączony z użytku aż do godziny 12:30. To spowodowało opóźnienia w kursowaniu składów na jednej z najważniejszych tras kolejowych w regionie. Służby kolejowe musiały szybko zorganizować objazdy, by zminimalizować skutki zdarzenia dla pasażerów.
Śledztwo pod nadzorem prokuratora
Na miejscu zdarzenia pracowała cała armia służb. Policjanci pod nadzorem prokuratora oraz Zastępcy Komendanta Komisariatu Policji III w Gliwicach wspólnie z pracownikami kolei skrupulatnie wyjaśniają okoliczności tragedii. Technicy kryminalistyczni dokumentowali każdy szczegół, fotografując lokomotywę i miejsce wypadku.
Wstępne ustalenia przynoszą pewne odpowiedzi. Maszynista oraz kierownik pociągu byli trzeźwi, co potwierdziły przeprowadzone badania. Co istotne, świadkowie zdarzenia wykluczyli udział osób trzecich w tym tragicznym incydencie. Jednak jak podkreślają służby, na tym etapie nie przesądzają charakteru zdarzenia – wszystkie okoliczności są dokładnie analizowane w toku prowadzonych czynności.
Źródło: Policja Gliwice
