Gliwice: Pijana rekordzistka zatrzymana przez policjanta po służbie
Wieczorny spokój w gliwickiej dzielnicy mógł zakończyć się tragedią, gdyby nie czujność policjanta, który nawet po godzinach służby nie pozostał obojętny na niebezpieczną sytuację. W niedzielę 15 marca funkcjonariusz Wydziału Kryminalnego zauważył samochód, którego kierowca poruszał się w sposób budzący poważne obawy. To, co zobaczył na drodze, skłoniło go do natychmiastowej reakcji – i słusznie, bo jak się później okazało, za kierownicą siedziała kobieta z zawrotną ilością alkoholu w organizmie.
Spis treści
Slalom między krawężnikami – jazda wprost do katastrofy
Sceny rozgrywające się na ulicy Dolnej Wsi w Gliwicach wyglądały jak z filmu grozy. Samochód osobowy poruszał się od krawędzi do krawędzi pasa ruchu, zahaczał o pobocze, a jego prędkość zmieniała się w sposób chaotyczny – od zaledwie 20 km/h do gwałtownych przyspieszeń. Dla doświadczonego policjanta te sygnały były jasne: kierowca najprawdopodobniej znajduje się pod wpływem alkoholu i stanowi realne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Funkcjonariusz nie zawahał się ani chwili. Jechał za podejrzanym pojazdem, jednocześnie informując dyżurnego o sytuacji. Problem polegał na tym, że warunki drogowe nie pozwalały na bezpieczne zatrzymanie samochodu. Trzeba było czekać na odpowiedni moment – i ten nadszedł, gdy kierująca skręciła na parking jednego ze sklepów. Policjant natychmiast wykorzystał okazję, podszedł do pojazdu i skutecznie uniemożliwił kobiecie dalszą jazdę.
Prawie 2,5 promila i wymówka o zmęczeniu
Gdy funkcjonariusz podszedł do samochodu, sytuacja stała się jeszcze bardziej oczywista. Od 35-letniej mieszkanki Gliwic wydobywała się silna woń alkoholu, a jej zachowanie nie pozostawiało wątpliwości co do stanu, w jakim się znajdowała. Kobieta próbowała tłumaczyć się zmęczeniem, ale ta wymówka szybko okazała się niewiarygodna.
Na miejsce wezwano patrol ruchu drogowego, który przeprowadził badanie stanu trzeźwości. Wynik był porażający – kobieta miała w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu. To ilość, przy której większość osób ma poważne problemy z koordynacją ruchową i świadomością. Trudno sobie wyobrazić, jak mogła w ogóle prowadzić pojazd, nie mówiąc już o tym, jakie niebezpieczeństwo stwarzała dla siebie i innych.
Surowe konsekwencje i przykład prawdziwego zaangażowania
Policjanci natychmiast zatrzymali kobiecie prawo jazdy, a samochód został zabezpieczony i usunięty na parking strzeżony na poczet przyszłego przepadku mienia. O dalszym losie 35-latki zdecyduje sąd, ale konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.
Ta historia to jednak coś więcej niż tylko kolejne zatrzymanie nietrzeźwego kierowcy. To przede wszystkim przykład prawdziwego zaangażowania i odpowiedzialności. Policjant, mimo że był poza służbą, nie przeszedł obojętnie obok zagrożenia. Jego szybka i zdecydowana reakcja pokazuje, że mundur to nie tylko strój roboczy, ale sposób myślenia i gotowość do działania 24 godziny na dobę. Dzięki jego postawie z ruchu drogowego wyeliminowano osobę, która mogła spowodować tragedię i odebrać życie niewinnym ludziom.
Źródło: Policja Gliwice
