Gliwice: 18-latek zatrzymany przy bankomacie. Oszukiwał kodami
Gliwicka policja może zaliczyć do udanych swoją najnowszą akcję. Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu zatrzymali 18-latka dokładnie w momencie, gdy wypłacał pieniądze z bankomatu. Młody mężczyzna jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która oszukiwała ludzi metodą na „zagrożone konto bankowe”. Sprawa pokazuje, jak ważna jest czujność i jak łatwo można stracić oszczędności życia.
Spis treści
Zatrzymanie na gorącym uczynku
To była operacja przeprowadzona niemal jak z filmu sensacyjnego. Policjanci prowadzący śledztwo wpadli na trop osoby, która miała być „słupem” w całej operacji – czyli kimś, kto fizycznie odbiera pieniądze dla grupy przestępczej. Gdy ustalili, gdzie i kiedy ma dojść do wypłaty, udali się na miejsce i cierpliwie czekali. Młody mężczyzna podszedł do bankomatu i wypłacił gotówkę, nie wiedząc, że jest obserwowany. Moment później był już w rękach funkcjonariuszy.
Przy zatrzymanym 18-latku policjanci zabezpieczyli ponad 10 tysięcy złotych w gotówce. To pieniądze, które jeszcze niedawno należały do niczego niepodejrzewających ofiar oszustwa. Nastolatek trafił najpierw do policyjnego aresztu, a następnie, na wniosek prokuratora, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania.
Metoda na „zagrożone konto” – jak działali oszuści?
Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymany 18-latek nie działał sam. Był częścią zorganizowanej grupy przestępczej, która stosowała dobrze znaną, ale wciąż skuteczną metodę oszustwa. Sprawcy kontaktowali się z potencjalnymi ofiarami, podając się prawdopodobnie za pracowników banku lub policję, i informowali o rzekomym zagrożeniu dla środków zgromadzonych na ich kontach bankowych.
Przestępcy wykorzystywali strach i zaskoczenie swoich ofiar. W trakcie rozmowy nakłaniali pokrzywdzonych do wygenerowania jednorazowych kodów autoryzacyjnych, które normalnie służą do bezpiecznego logowania się do bankowości elektronicznej lub potwierdzania transakcji. Oszuści wykorzystywali te kody do wypłaty pieniędzy z bankomatów – właśnie w taki sposób, jak zrobił to zatrzymany 18-latek.
Cztery ofiary i surowe konsekwencje
Według policji w wyniku działania grupy przestępczej pokrzywdzone zostały co najmniej cztery osoby. To liczba potwierdzonych przypadków, ale nie można wykluczyć, że ofiar mogło być więcej. Każda z tych osób straciła swoje ciężko zarobione pieniądze, ufając osobom, które przedstawiały się jako ci, którzy chcą im pomóc.
Zatrzymany nastolatek musi teraz liczyć się z poważnymi konsekwencjami swojego działania. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w sprawie prowadzą policjanci z gliwickiej komendy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Wschód w Gliwicach, którzy zapewne będą starali się dotrzeć do pozostałych członków grupy przestępczej.
Ta historia to kolejne ostrzeżenie, by nigdy nie udostępniać nikomu kodów autoryzacyjnych, haseł czy innych danych dostępowych do konta bankowego – nawet jeśli osoba po drugiej stronie słuchawki brzmi wiarygodnie i profesjonalnie.
Źródło: Policja Gliwice
