Gliwiccy policjanci odnaleźli zaginioną chihuahuę po 9 h poszukiwań
Sobotni wieczór w Gliwicach przyniósł nie tylko emocje sportowe związane z galą FAME 30 ICONS, ale również nieplanowaną akcję poszukiwawczą, która zakończyła się szczęśliwie dopiero nad ranem. Dwaj policjanci z gliwickiej „piątki” udowodnili, że służba to nie tylko rutynowe obowiązki, ale przede wszystkim gotowość do pomocy w każdej sytuacji – nawet gdy chodzi o małego, przestraszonego pieska.
Spis treści
Chihuahua zaginęła podczas wielkiej imprezy
Starszy posterunkowy Patryk Rafa i starszy posterunkowy Dominik Wąglorz pełnili służbę podczas zabezpieczenia prewencyjnego gali „FAME 30 ICONS” w PreZero Arena Gliwice. Około godziny 17:00 w okolicach Parku Chrobrego podszedł do nich zrozpaczony mężczyzna, który zgłosił ucieczkę swojego psa rasy Chihuahua. Właściciel wraz z rodziną przez godzinę bezskutecznie próbował odnaleźć pupila, który najwyraźniej przestraszył się tłumu i hałasu towarzyszącego wielkiej imprezie.
Mundurowi natychmiast podjęli działania. Mężczyzna pokazał im zdjęcia czworonoga i opisał jego łagodne usposobienie. Policjanci zaproponowali umieszczenie ogłoszenia na gliwickich portalach społecznościowych i sami włączyli się w poszukiwania. Podczas całego zabezpieczenia imprezy, przy okazji swoich obowiązków służbowych, wypytywali uczestników gali, czy nie zauważyli gdzieś małego pieska.
Dramatyczne poszukiwania trwały ponad 9 godzin
Godziny mijały, a po małym Chihuahua nie było śladu. Funkcjonariusze patrolowali rejon hali widowiskowo-sportowej oraz Parku Chrobrego, nie tracąc nadziei na odnalezienie zaginionego pupila. Przełom nastąpił około drugiej w nocy, gdy zabezpieczenie gali dobiegało końca. Nagle mały piesek przebiegł dosłownie przed radiowozem policjantów!
Starsi posterunkowi błyskawicznie zareagowali – wyskoczyli z pojazdu i złapali małego uciekiniera. Piesek był wyraźnie przestraszony i zmęczony wielogodzinną tułaczką po mieście, ale najważniejsze, że cały i zdrowy. Funkcjonariusze natychmiast skontaktowali się z właścicielem, który po chwili zjawił się na miejscu.
Szczęśliwe zakończenie nocnej przygody
Radość właściciela była nie do opisania. Mężczyzna nie mógł uwierzyć, że jego niewielki pupil sam przemierzał ulice Gliwic przez ponad 9 godzin. Serdecznie podziękował policjantom za ogromne zaangażowanie i wytrwałość w poszukiwaniach. Ta historia pokazuje, że mundur to nie tylko symbol władzy, ale przede wszystkim gotowość do niesienia pomocy – bez względu na to, czy chodzi o człowieka, czy czworonożnego przyjaciela.
Źródło: Policja Gliwice
