Driftował Nissanem w centrum Gliwic. Dostał wysoki mandat
Sobotni wieczór w centrum Gliwic przyniósł nieoczekiwane widowisko, które szybko zakończyło się interwencją policji. Na skrzyżowaniu ulic Jana Pawła II i Dolnych Wałów 23-letni kierowca Nissana postanowił zaprezentować swoje umiejętności driftingowe. Niestety dla niego, patrol policji był akurat w pobliżu i szybko położył kres tej niebezpiecznej zabawie. Młody mężczyzna przekonał się na własnej skórze, że ulice miasta to zdecydowanie nie najlepsze miejsce na popisy za kierownicą.
Drogi mandat za chwilę nieuwagi
Konsekwencje nieodpowiedzialnego zachowania 23-latka okazały się dotkliwe. Policjanci nie mieli wątpliwości – celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg podczas skrętu w prawo stanowiło rażące spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa dla innych uczestników ruchu. Kierowca otrzymał mandat karny w wysokości 1500 złotych oraz 12 punktów karnych na swoje konto. To jednak nie koniec możliwych sankcji, jakie mogą spotkać miłośników ulicznych popisów.
Nowe przepisy nie pozostawiają złudzeń
Gliwicki drifter może mówić o szczęściu, że nie stracił prawa jazdy na miejscu. Zaostrzone przepisy drogowe dają obecnie policjantom możliwość natychmiastowego zatrzymania dokumentu kierowcy, który swoim zachowaniem celowo stwarza zagrożenie na drodze. Dotyczy to nie tylko znacznego przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym, ale również wykonywania niebezpiecznych manewrów – takich jak drifting – na drodze publicznej, w strefie ruchu lub w strefie zamieszkania.
W przypadku zatrzymania prawa jazdy kierowca traci uprawnienia na trzy miesiące, co może skutecznie ostudzić zapał do ulicznych popisów. Nowe regulacje mają jasny cel – eliminowanie z ruchu drogowego osób, które swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem narażają życie i zdrowie innych uczestników ruchu.
Tor zamiast ulicy
Policja przypomina, że miejscem do sprawdzania swoich umiejętności kierowniczych i możliwości samochodu jest tor wyścigowy, a nie miejska ulica. Tam można bezpiecznie testować granice możliwości zarówno pojazdu, jak i własne, nie narażając przy tym życia niewinnych przechodniów czy innych kierowców. Historia 23-letniego kierowcy Nissana powinna stanowić przestrogę dla wszystkich, którzy myślą o podobnych wyczynach w centrum miasta.
Źródło: Policja Gliwice
