W minioną środę rano, w okolicy Sośnicowic, policjant z gliwickiej „jedynki”, znajdujący się w czasie wolnym od służby, wykazał się niezwykłą spostrzegawczością i bohaterstwem. Dzięki jego szybkiej reakcji udało się uratować życie mężczyzny, który leżał na zaśnieżonym polu, narażony na skrajne wychłodzenie w temperaturze -12 stopni Celsjusza. Incydent ten stanowi dobitne przypomnienie o tym, że zasada „policjantem się jest, a nie bywa” znajduje swe potwierdzenie również poza godzinami pracy.
Instynkt ratuje życie
Do zdarzenia doszło w godzinach porannych. Policjant, jadąc prywatnym samochodem, zauważył coś nietypowego na polu, około 100 metrów od drogi. Pomimo panującego mroku i trudnych warunków atmosferycznych, jego instynkt podpowiedział mu, że sytuacja wymaga natychmiastowej weryfikacji. Bez wahania zatrzymał pojazd i ruszył w kierunku zauważonego obiektu. Jego obawy okazały się słuszne – w zaspie śnieżnej leżał mężczyzna. Był on skrajnie wyziębiony, niezdolny do samodzielnego wstania, a kontakt z nim był znacznie utrudniony. Na zewnątrz panował potężny mróz, sięgający 12 stopni poniżej zera. W takich warunkach każda chwila zwłoki mogła oznaczać tragedię.
Walka z czasem i mrozem
Policjant natychmiast przystąpił do działania. Udzielił mężczyźnie pierwszej pomocy, próbując go ogrzać i monitorując jego funkcje życiowe. Jednocześnie powiadomił służby ratunkowe. Do czasu przyjazdu karetki, mundurowy czuwał nad poszkodowanym, dbając o to, by mężczyzna nie stracił przytomności. Przybyli na miejsce ratownicy medyczni przewieźli wychłodzonego mężczyznę do szpitala. Jak później potwierdzili lekarze, pacjent znajdował się w stanie głębokiej hipotermii. Gdyby nie błyskawiczna interwencja policjanta, prawdopodobnie nie przeżyłby tej mroźnej nocy.
Nie bądźmy obojętni – apel policji
Postawa funkcjonariusza jest wyraźnym dowodem na to, że rota policyjnego ślubowania obowiązuje zawsze. W związku z tym wydarzeniem, policja wystosowała apel do społeczeństwa o zwracanie uwagi na osoby narażone na wychłodzenie, takie jak bezdomni, osoby starsze, samotne czy te pod wpływem alkoholu. Apeluje się, aby nie przechodzić obojętnie obok leżących osób na ławce, przystanku czy na ziemi. Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112, aby uratować czyjeś życie. Pamiętajmy, że przy tak niskich temperaturach ludzki organizm wychładza się niezwykle szybko. Wczoraj uratował policjant po służbie, jutro to Ty możesz uratować komuś życie.
Źródło: Policja Gliwice